leczenie-alkoholizmu-artukuły

List męża do żony alkoholiczki

Emilko, nie mogę już patrzeć jak się staczasz, jak niszczysz swoje życie i ile Cię kosztuje to ciągłe udawanie, że nie ma problemu. Wczoraj znów za szafą znalazłem trzy puste butelki po winie i zrozumiałem, że muszę Ci pomóc. Wiem, wiem, już tyle razy mi powtarzałaś, że wszystko masz pod kontrolą. Że przecież masz stres w pracy i że potrafisz nawet tydzień nie pić. I ja to wszystko rozumiem, ale teraz Ty musisz zrozumieć, że Cię kocham.

Że nie wyobrażam sobie życia bez mojej delikatnej i cudownej Emilki. Całe życie z Tobą zaplanowałem, nie na kilka lat czy miesięcy. Chcę mieć z Tobą dzieci, patrzeć jak dorastają, chcę z Tobą bawić wnuki, zwiedzać świat…

Chce z Tobą dzielić małe i wielkie szczęścia, ale też problemy. Twój problem jest więc też moim problemem. Uświadomiłem sobie, że wpadłaś w chorobę.

Alkoholizm to jednak nie koniec świata. Może to drastycznie brzmi, ale Emilka wreszcie trzeba nazwać sprawę po imieniu. Przyznaj, że jednak straciłaś kontrolę. Jest mi przykro, kiedy robisz awanturę, bo zapomniałem kupić wina, kiedy miotasz się jak dzika osa i szukasz pretekstu by wyjść z domu. Dowiadywałem się w ośrodku leczenia uzależnień. Poznałem dokładnie objawy uzależnienia od alkoholu – wśród nich jest utrata kontroli i głód alkoholowy, także zespół odstawienia i zmiana tolerancji (przecież pijesz coraz więcej), nie panujesz nad tym.

Jest mi wstyd, kiedy taksówkarz musi odprowadzać Cię pod same drzwi i kiedy Twoje koleżanki śmieją się z Ciebie, że znów za dużo wypiłaś. Nie widzisz tego tak jak ja, bo alkohol przesłania Ci obraz. Gdybyś zobaczyła, z pewnością była byś już dawno po terapii. Mam świadomość, że ciężko jest walczyć samemu, dlatego dobrym rozwiązaniem może być właśnie terapia alkoholizmu. Odkryłem fantastyczną metodę. Terapia dla par. Możemy jechać razem, by wspólnie to przezwyciężyć i się wspierać przez cały ten czas.

Decyzję musisz jednak podjąć sama. Przemyśl więc proszę, co jest dla Ciebie ważne. A dlatego, że Ty jesteś dla mnie ważna, chcę byś wiedziała, że od dziś nie będę Cię krył, jak zaśpisz do pracy, jak nie przyjedziesz na spotkanie czy jak znów szef będzie Cię szukał pod telefonem stacjonarnym.

Nie załatwię Ci więcej zwolnień lekarskich i nie będę marnował swojego urlopu, by szukać nowego gabinetu lekarskiego. Od dziś też, jak nie zrobisz zakupów, ja ich też robić nie będę, to zawsze należało do Twoich obowiązków i chciałbym by tak zostało.

Ostatni raz zawiozłem Twoje marynarki do pralni i nie zdziw się, kiedy otworzysz szafę, a tam niczego nie znajdziesz. Ja też od jakiegoś czasu sam muszę dbać o własne koszule czy marynarki. Jeśli zdecydujesz się przejść przez terapię, sama szybko odkryjesz, jak wiele tracisz z życia, że leczenie alkoholizmu jest możliwe. Moim zdaniem właśnie prywatne leczenie alkoholizmu to jest coś dla nas.

Poczekam, aż będziesz gotowa na tę rozmowę, wtedy zarezerwuję nam miejsca w prywatnym ośrodku terapii uzależnień. Zostawiłem sobie na ten cel urlop w pracy, wiem, że Ty też masz go jeszcze sporo. Na terapię możesz dostać również zwolnienie lekarskie. To może być nasza tajemnica, bez wścibskich spojrzeń, plotek i surowych ocen innych. Nie musisz się bać, zrobisz sobie wakacje, a przy okazji dasz nam jeszcze jedną szansę. Kocham Cię i wiem, że potrafisz walczyć. Zawalcz o swoje życie, bo być może drugiej szansy już nie dostaniesz….

Twój Patryk

List męża do żony alkoholiczki

List męża do żony alkoholiczki

List męża do żony alkoholiczki

1